Spring Wishlist - SheIn

Klik
Cześć wszystkim! Mam dzisiaj dla was wiosenną "listę życzeń" od shein.com. Wybrałam paręnaście rzeczy, które na obecną chwilę podobają mi się najbardziej i postanowiłam się z wami nimi tu podzielić. Może komuś z was również wpadnie coś w oko. Możecie znaleźć tam naprawdę oryginalne rzeczy, o które w  Polsce ciężko ;) Zapraszam do przejrzenia moich typów :)).


Klik
Klik


















Klik
Klik
Klik

My aim is not so much to that, to succeed, how much to have a value.

Chyba niestety zaczęłam już ferie. Dlaczego niestety? Bo nie tak to sobie wyobrażałam i nie spodziewałam się, że dopadnie mnie choroba. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak przeżyłam dzisiejszy dzień. Poprzednie dwa dni spędziłam w domu bo dopadł mnie jakiś wirus. Gdy już wczoraj było nieco lepiej od dzisiaj miałam wrócić normalnie jeszcze na te ostatnie trzy dni przed moimi terminowymi feriami do szkoły, rano obudziłam się z gorączką co jest jak na mnie dość niespotykanym zjawiskiem ponieważ z tego co pamiętam ostatni raz miałam gorączkę jakoś w 3 klasie podstawówki ... czyli ładne kilka lat temu. Mimo wszystko dziś musiałam jechać do szkoły ponieważ musiałam napisać dwa sprawdziany aby potem po feriach nie mieć wszystkiego tego do odrabiana po wolnym. Co prawda godziny lekcyjne zleciały mi dziś naprawdę szybko, ale mimo to nie było najlepiej. Nie jest zbyt fajnie gdy raz jest ci tak zimno, że nie wiesz czym się okryć aby było cieplej a za 5 minut jest ci tak gorąco że ledwo dychasz i pocisz się jak po jednym z lepszych treningów na siłowni. Coś czuję, że tym razem dopadło mnie coś cięższego niż moje ciągłe choroby zatok, aczkolwiek i one ostatnio nie pojawiały się o dziwno zbyt często. W sumie to nie dziwię się, że zachorowałam ponieważ ostatnio faktycznie miałam styczność z dużą ilością osób, które były chore. No cóż, chyba taki okres. A zatem jutro z samego rana wybieram się do lekarza i mam nadzieję, że uda mi się to szybko zwalczyć i wrócić do żywych. Bo jestem strasznie zła tym, że nie mogę skupić się na tym co sobie zaplanowałam na te ferie tylko ledwo co zbieram myśli i muszę się kurować zamiast robić coś pożytecznego.
Dzisiejszy post miał się pojawić o wiele wcześniej ale szkoła i natłok zajęć mi na to nie pozwoliły. Również miał on się pojawić ze zdjęciami, które miały być tu codziennością a nie tzn. "gołe posty'' ale mój stan na to nie pozwala. Ale nie bójcie się.. już niedługo :) Za parę dni zaczynam długo wyczekiwany remont pokoju i w końcu będzie gdzie je robić :D. Mam nadzieję, że u was wszystko oki i że wy nie rozłożyliście się jak ja i miło spędzacie ferie, bądź na nie czekacie. Miłej nocy :)

Don't wait; the right moment never comes

Uuu jak ten czas szybko leci... Wydaje mi się, że niedawno co tu pisałam a tu już minęły przeszło dwa tygodnie. Zdecydowanie pochłonął mnie wir szkoły. Te ostatnie trzy tygodnie przed feriami są naprawdę ciężkie. Codzienne, testy, sprawdziany,  kartkówki, zadnia gdy nie masz czasu nawet na 5 minut usiąść i spokojnie zastanowić się, odpocząć i zrelaksować. Naprawdę jest ciężko ale już jest na plus bo przeżyłam ten tydzień, który był bardzo trudny jeszcze tylko ten przyszły a potem to już myślę, że będzie choć troszeczkę lżej. Zdecydowanie jestem osobą, która najchętniej przesiedziałaby cały ten czas gdy musi chodzić do szkoły w domu. No ale kto tak nie wolał? W ciemne, wietrzne, zimne poranki leżeć do południa w ciepełku z herbatką. mmm ale na to muszę jeszcze chwilkę poczekać. Moje ferie zaczynają się 28 stycznia i już nie mogę się doczekać. Co prawda miałam na nie nieco inne plany (zamierzałam pracować na swoje potrzeby, ale no niestety nie znalazłam nic dobrego) więc czas ten postanowiłam, wykorzystać jak najlepiej dla siebie. Planuje odpoczywać, fajnie spędzać czas ze znajomymi i zacząć chodzić na siłownie, która byłą moim cichym marzeniem od dawna no i oczywiście postanowieniem noworocznym. A właśnie co do nich to o nie nie nie to nie były błahe słowa rzucone na wiatr, wszystko idzie w dobrą stronę :) Mam tak silną wolę i motywację, że nic chyba nie stanie mi na przeszkodzie więc Stay Calm i oczekujcie :)!.

The same life & new me ~ Closed the chapter 2016

31 grudnia? hmm jak ten czas szybko leci... Pamiętam wakacje jakby to było wczoraj, a dziś? dziś mamy już Sylwester. Dzień, w którym każdy się bawi i świętuje rozpoczęcie nowego rozdziału w swoim życiu. Ten post miał pojawić się o wiele wcześniej w zasadzie zabrałam się za niego już około 10 dni temu ale jakoś mi coś w nim nie pasowało i ostatecznie edytowana wersja wychodzi dopiero dziś. Więc tak.. hmm nie wiem od czego tu zacząć... Rok 2016 dobiega końca. Za niespełna parę godzin będziemy świętować początek nowego. Dla niektórych zmiana cyferek nic nie zmieni, za to dla tych drugich będzie początkiem "nowego życia". Tak właśnie jest w moim przypadku. Rok 2016 był dla mnie dziwnym rokiem. Działo się w nim naprawdę wiele, ale nie jestem z niego do końca zadowolona. Był to na pewno jeden z najbardziej stresujących okresów mojego życia. Egzaminy, bal, nowa szkoła to tylko kilka czynników wywołujących u mnie nerwowość, której skutki odczuwam do dziś. Nie zabrakło też kiepskich sytuacji, wahań nastroju i sytuacji, które najchętniej wymazałabym z mojego życia. Zdecydowanie jednym z najjaśniejszych punktów tego okresu czasu były na pewno wakacje i nasza rodzinna podróż do Hiszpanii, którą na pewno zapamiętam jeszcze na długo i nie raz będę chciała wrócić w to wspaniałe miejsce. Ale nie o tym dziś. Tak jak już wspominałam rok ten był dla mnie dziwnym rokiem. Czasem z którego szczerze mówiąc nie jestem do końca zadowolona ponieważ wiem, że mogło by być o wiele lepiej. Jak co roku każdy... no dobra prawie każdy stawia sobie jakieś cele/ postanowienia na nowy rok, które zazwyczaj i tak są zaniedbuje i nie spełnia. Tak właśnie ja tego roku postanowiłam zmienić swoje życie o 180 stopni. Wyznaczyłam sobie jasne, niekiedy błahe cele, które zamierzam realizować aby dążyć do "swojego wymarzonego ideału osoby". To może brzmieć trochę śmiesznie dla co niektórych ja sobie zdaję z tego sprawę, ale wiem czego chcę i wiem jak zmienić siebie na lepsze i to jet chyba najważniejsze aby być zadowoloną z samej siebie, akceptować siebie  i kochać siebie. Zmiany fizyczne jak i psychiczne mojej osoby czyli tak zwaną transformacje zamierzam opisywać tu na moim blogu, który teraz będzie grał w moim życiu dużą rolę. Postaram się tu również publikować wpisy o modzie i urodzie czyli czymś co naprawdę mnie kręci oraz notki najluźniejszego typu czyli o moim codziennym życiu. Szczerze mówiąc nie mogę już się doczekać stycznia i kolejnych miesięcy ponieważ chcę zmian. Mam pełną głowę pomysłów, marzeń i planów, które chce wcielić w życie. Odliczam z niecierpliwością.
Ja dziś idę na imprezę ze znajomymi i zamierzam zakończyć ten rok bardzo pozytywnie - świetnie się bawiąc aby w nowym rozdziale mojego życia wspominać te chwile jak najlepiej. I wam również tego życzę, abyście w nowym 2017 roku byli najlepszą wersją siebie taką jaką sobie tylko wymarzycie. Żebyście spełniali marzenia i żyli chwilą ciesząc się każdą minutą dnia. Wszystkiego czego sobie tylko zapragniecie, udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego nowego roku.

THE NEW IDEA


Cześć! Może zacznę od tego, że ja nazywam się Natalia i witam was na moim nowym blogu.
Dziś mamy już 17 dzień sierpnia i niestety moje wakacje powoli zaczynają zbliżać się ku końcu. Niestety uczucie końca wakacji daje mi się we znaki już jakoś od tygodnia. Możliwe że to przez tą pogodę która przynajmniej u mnie lata w pełni nie ukazuje. Czasami wieczorami jest tak zimno, że czuję się jakby była już jesień. Dni robią się już wyraźnie coraz krótsze a poranki i noce zimniejsze. Zbliżająca się jesień jest chyba moją jedyną porą roku, którą naprawdę nie lubię. Prócz pięknych kolorowych liści spadających z drzew zimne, mokre, pochmurne poranki i dni nieraz zaczynają mnie przytłaczać. Pewnie przez myśli które pałętają mi się po mojej głowie o słonecznych ciepłych wakacjach, które jeszcze niedawno były tak realne. 
Korzystając z tego że przede mną jeszcze 2 tygodnie wakacji próbuję jak zawsze myśleć pozytywnie i nie zawracać sobie głowy zawczasu